Forum o gołębiach rasowych Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Straty w hodowli - sezon 2010
Autor Wiadomość
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 277
Otrzymał 21 piw(a)
Wysłany: 2010-08-11, 00:24   Straty w hodowli - sezon 2010

Happek
Ten rok jak już pisałem kilka osób mówiło że jest zje*** i jestem również tego zdania.
Co masz na myśli ?

U mnie zaczyna się wk***iająca sytuacja z ptakami , to chyba przez pieprzone deszcze i wilgoć . Dwu miesięczne sokoły padły i dwu letni maściuch też . Apatia , brak apetytu i kaplica .
Ale chu... to selekcja . Puki co , ogólnie 15 % strat w sezonie .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Matiz 


Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 481
Otrzymał 12 piw(a)
Wysłany: 2010-08-11, 06:53   

Mi stare dziękować nie padły na szczęście żaden,ale z młodymi to było kiepsko.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-11, 12:13   

Co mam na myśli?
Rozmawiałem z człowiekiem z rodziny ma sporo gołębi, trzyma w chuk czasu ma chłop pojęcie na temat.
Młode się chowają cud miód, zaczynają wychodzić z gniazda i przestają jeść chudną, katar je wali i wszystko inne co wymyślili.
Dwa leki podawał sam nic, trzeci od weta nadal nic, czwarty mu przywiózł kolejny wet dalej nic.
Mówi że może bomba pomoże, najlepiej duża jak w Japonii.

U mnie z deka nie lepiej, felki czerwone zdychają w podobny sposób oczywiście wszystko młode, wczoraj poszedł zakonnik bo się pierzył poszło obciążenie na organizm coś go zwineło. Teraz odliczam dni kiedy a może godziny kiedy zwinie się kolejny felek. Straty straty straty u felków pewnie 35-40% w najlepszej wersji może 30% "narazie" boje się co będzie jak pójdą w pierzenie. Już zaczynałem się martwić że może za bliskie pokrewieństwo czy coś, chu** zakonnik też zdechł. A stare bydlaki jak ogiery tylko by no.... ehem.
Woziłem gołębie na rynek swoje młode, lecz żadne nigdy ze mną nie wróciły, więc to też nie to.
Pojebanie z poplątaniem.

Jak powiedziałeś hetman, kaplica. Na targach u ludzi z lekami zatrzęsienie, chodżę tam patrze nie raz co mają z witamin itd to tylko Panie na to trzeba, na to trzeba i na coś tam jeszcze, przychodzi ktoś go znam z gęby ile za to no tyle...za chwile jak Ci się chowa, bo u mnie chu***
W tamtym roku takich narzekań nie było, zainteresowanie gołębiami było większe i w ogóle.
Bieda z nędzą!

A mówisz selekcja, dziękuje za taką selekcje młode w gnieździe silne jak byk zdążą się wykluć już Cię z dzioba wali wychodzą i nagle myk, kopną w kalendarz.

Wkurzyłem się...z młodymi co będzie to będzie, wyprzedaje dużo starych, żeby mieć mniej żeby było luźniej. Sprzedaje pary których mi na prawdę szkoda, trudno się mówi. Coś za coś.
A z wiosny stare dostaną szpryce żeby nie przekazywała za mocno nic młodym. Jak zaczną świecić w nocy to przestane dawać (joke). I cały rok witamina i wspomagacz jak się da. Ot co.

I na guzek dostawały i na katar wraz z innym dziadostwami dostały lek, który samice Korosi z salmonellozy postawił na nogi i jeszcze do znoszenia jajek zmusił.
Witaminy są, grit jest, olejek czosnkowy na karmę z witaminami 2-3 razy w tygodniu, piórojady wytępiłem u młodych parasitexem stare się mocno kąpią a do wody dostają sól do kąpieli która ma likwidować pasożyty, z resztą po prostu ich nie widzę żeby miały.
Dostają gotowe mieszanki nie byle gównianą pszenice, drzwi i wyloty w gołębniku otwarte klima normalnie jak w samochodzie. Starych gołębi dużo ale mniej jak rok temu. Szczurów ani myszy w gołębniku nie mam. Obcych ludzi ten gołębnik także nie widział. Obcych gołębi w sezonie też.
Więc o chu*j chodzi?
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 277
Otrzymał 21 piw(a)
Wysłany: 2010-08-11, 15:54   re

Może w wolnym oblocie ptaki żerując na zielonce , znoszą jakieś gówniane pasożyty , a tym bardziej że nażarte zieleniną karmią młode .
Pierzenie ptaków też zamula w jakiś sposób mikroklimat w gołębniku , tak mi się wydaje .
Ogólnie jest w sezonie taki moment ( przełom lipca i sierpnia ) , że coś się wpierdala do gołębnika i potem znika .
Lepiej nie wpadać w panikę i przeczekać z dwa – trzy tygodnie , dając do jedzenia dotychczasowy standardowy zestaw karmy .
Wiadomo że jest żal ptaków i chce się je ratować , tylko że napierdalając antybiotyki nie ma się efektu kuracji po 24 godzinach . Tydzień tego , tydzień srego i dwa tygodnie owego by postawić ptaki na nogi , czyli standard ( miesiąc ) .
W sumie i tak w ciągu miesiąca sytuacja sama się stabilizuje i nie mam wyrzutów sumienia że dobiłem 50 % stada cudownym „sprawdzonym” i pewnym lekiem . Jak by taki był , to gościu co go wynalazł dostał by Nobla .
Lekami osłabiam całe stado i wtedy to już wola Boża .
Kiedyś robiłem taką kurację antybiotykami i tak ptaki padały , bo wiadomo że jedne trzeba leczyć , a drugim zastosować dawki profilaktycznie – paranoja .
A ja wolę przeczekać dają częściej ocet na odkażenie i witaminy , zioła na wzmocnienie .
Jak jakiś ptak coś złapie , to usuwam go ze stada .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-11, 20:50   

hetman, przełom przełomem w tym roku to nie to i nie dzieje się to tak samo jak co roku i nie dzieje się to od 2 tygodni. Na prawdę cały ten sezon oprócz młodych z marca początek kwietnia dosłownie jest kitowaty.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
robert1993 
Hodowla Indianów


Wiek: 18
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 544
Otrzymał 82 piw(a)
Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
Wysłany: 2010-08-12, 18:57   

Witam. U mnie sezon lęgowy przebiega jak na razie bardzo dobrze, lęgi już zakończone, podkładam wszystkim sztuczne jajka, młodych jak nigdy miałem w tym roku ok. 10% strat. Miałem jakoś szczęście, że żadne poważne cholerstwa mnie nie nawiedziły, jedynie 2 sztuki miały biegunkę i jedna żółty guzek i chyba jeszcze jakiś przypadek i już, ale je wyleczyłem wszystkie. A straty w młodych jedynie spowodowane niedoświadczonymi parami lub lenistwem mamek...;P Tak jak pisze Happek, wszyscy moi znajomi też mówią, że ten sezon był ch***wy, pełno chorób i innych syfów, niektórzy mieli nawet 70 - 80% strat w młodych i starych gołębiach i wszyscy mówią, że to wszystko jest spowodowane zmiennością pogody w tym roku, albo nieustające ulewy, albo afrykańskie upały czyli wilgoć w gołębnikach.
_________________
Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993

Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/

GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-12, 19:32   

Niestety zapowiadało się miło lecz wyszło jak wyszło.
Zakonniczki się popisały reszta bez komentarza.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
Hodowca



Wiek: 21
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 658
Otrzymał 262 piw(a)
Skąd: Korzenna
Wysłany: 2010-08-12, 19:49   

No sezon słaby, w tamtym roku jednak u mnie było gorzej, teraz więcej jest młodych odchowanych. Jednak od czerwca młode wychodzące są dużo słabsze, prawdopodobnie wina deszczów. Jednak mogło być gorzej.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Krzy$


Wiek: 22
Dołączył: 20 Sie 2010
Posty: 194
Otrzymał 8 piw(a)
Skąd: Kraśnica woj.Łodzkie
Wysłany: 2010-08-20, 19:39   

Panowie co do sokolów


gołebie te sa bardzo delikatne ja nie powiem ten rok jest bardzo słaby wyszło mi tylko 16 szt

co do sokoła
głównie sokoły padaja na zółtego guska młode po wyjsciu na dach siedza około 30 dni słabna chudna i padaja
co moge powieziec Zółty guzek ma kazdy gołąb tylko ze stare gołebie sa na to uodpornione młode nie wiec padaja (To info wiem od Pana Mieczysława Tryba i za to mu dziekuje )
Wiec robie tak jak on Dzień przed wylegiem podeje Spartrix i gołebią młodym podaje po wyjsci na dach i nie padaja polecam ten srodek dla wszytskich jezeli chodzi o sokoły to działa.
_________________
moja rasa to Sokół Gdański

Posiadam Prawie wszystkie Kolory

(brakuje mi tylko Buntów )

( wiem wiem pisze z bledami )
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-28, 11:30   

I jak Panowie sytuacja wygląda?
Przyszła jesień pojawia się ospa jak co roku pojedynczo. Lecz to do tej pory mi gołębie nie zabijało.

Lecz jak felki padały tak padają, ostatnio padł jedyny na dwa lata Korosi (karmiony przez felki) i jeden felek zdechnie jak to się mówi za chwile.
Rozmawiałem dzisiaj ze znajomym hodowcą mówi że nawet pocztowe których nie zdążył zaszczepić czy coś mu padają.
W felkach w tym roku będzie z 55% strat. NA RAZIE a dopiero jesień idzie. Za pewne zostaną tylko wiosenne młode resztę cienko widzę.
Patologia.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
karol 

Wiek: 17
Dołączył: 23 Lip 2010
Posty: 58
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: mazowieckie/przasnysz
Wysłany: 2010-08-28, 17:49   

pogoda zmienna i przez to ... deszcze wdodtku bez przerwy....
_________________
takkk zeee tegggooo ...;D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 277
Otrzymał 21 piw(a)
Wysłany: 2010-08-28, 23:51   

Jesień – zima , będzie więcej czasu to zrobię zestawienie podsumowania sezonu .
Co padło , z jakiej rasy , w jakim wieku , datę padnięcia i jakie były objawy .
Jak koledzy też dodadzą podobne zestawienie , to zobaczymy w który miesiąc był miesiącem krytycznym w hodowli , czy jest jakaś statystyczna prawidłowość .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja jestem zadowolony z odporności budapesztów w moim stadzie .
Przy tych samych warunkach profilaktyki jest 2 % padnięć u budapesztów w porównaniu z 40 % padnięciami u innych ras .
Są ptaki bardziej genetycznie odporne , może podacie podobne przykłady .
Czy w gołębnikach są padnięcia równe procentowo dla danej rasy , czy jakaś rasa wykazuje szczególną odporność , zwłaszcza u młodych , których procent padnięć jest symboliczny w porównaniu z innymi rasami .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-29, 13:27   

hetman, nie przedstawię takich statystyk bo nie prowadzę.

Lecz rasy mogę podać.

Pawiki (indyjskie jak i "zwykłe) jedno padnięcie jeszcze w gnieździe.
Felegyhazer-kilkadziesiąt procent.
Zakonniczki-na razie jeden podczas pierzenia, drugi się szykuje lecz nie dokarmiony wcześnie wyrzucony z gniazda młody, ma prawo pierzenie to duże obciążenie.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 277
Otrzymał 21 piw(a)
Wysłany: 2010-08-29, 22:57   cd

Dzięki Happek za informację , liczę na innych Kolegów . Jak będzie więcej podobnych informacji , to za jakiś czas będzie można coś zredagować .
Może uda się wyłonić parę ras odpornych na warunki hodowli , a przez to taka rasa dla początkujących hodowców będzie dobrym materiałem do zaczęcia hodowli .
Po nabyciu doświadczenia zaczną hodować bardziej wymagające rasy .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1370
Otrzymał 105 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-10-26, 14:42   

Odświeżam temat ;)

Jak jest teraz? U mnie wszystko ustało, padły ostatnie niedobitki w trakcie pierzenia. Ogółem strat bardzo dużo wśród czerwonych felków szczególnie.

Byłem dzisiaj od dłuższego czasu na targowisku, rozmawiałem z ludźmi...zachwytu w głosach nie słyszę, wszyscy cicho szepczą co i komu padło. Nie wesoły był ten sezon.

A co wy koledzy powiecie w tym temacie?
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Strona wygenerowana w 0.43 sekundy. Zapytań do SQL: 15