|
"Rozlatywanie" gołębi. Trening. |
| Autor |
Wiadomość |
rys
Witam wszystkich

Wiek: 17 Dołączył: 31 Sty 2010 Posty: 56 Skąd: drezdenko
|
Wysłany: 2010-04-05, 18:06
|
|
|
| Jezeli ma się warunki na sfobodne wypuszczanie gołebi to kazda rasa może by wypuszczana bo każdy gołąb lata lepiej lub gorzej ale lata.kolega ma bardzo wysokiej klasy garłacze pomorskie od jednego z najlepszych hodowców w polsce i on je wypuszcza i u kolegi bardzo dobrze se radzą. |
|
|
|
|
|
|
 |
hetman
Wiek: 49 Dołączył: 13 Mar 2010 Posty: 250 Otrzymał 22 piw(a)
|
Wysłany: 2010-04-05, 19:31 re
|
|
|
[quote="Eryk060"]Ganianie gołębi , to hobby ...
Są do tego odpowiednie rasy , ja mam sokoły i budapeszty ( tz górnoloty ) i trzeba je trenować do latania . |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie

|
Wysłany: 2010-04-06, 11:04
|
|
|
Pojawiło się sporo głosów że jak gołębie lotne to puszczac a i inne sobie nieźle radzą...no tak...
Tylko różnych ale jest miliony prawie...
Lotne hm....nawet sokoły dzieli się już na lotne i ozdobne/wolierowe...nie mówiąc o Felegyhazer które są niby rasą lotną a nawet czytałem gdzieś że wysokolotną tylko chyba nikt tego nie widział bo od iluś pokoleń jest to woliera z reguły...i tak wymieniać mógłbym rasy w nieskończoność prawie....
Rozwijamy się, kupujemy droższe lepsze ptaki osiągamy własne młode coraz ładniejsze a nagle jeb chuk i karma dla jastrzebia 100/200/300 czy ileś zł idzie w piz*** no sory.
Dla mnie nie jest satysfakcją że on będzie mi latał nad podwórkiem tylko jego wygląd więc po co mam narażać się na straty? W hobby do którego i tak się dokłada.
Wypuszczac a nie wypuszczac to jest chłodna kalkulacja finansowa....i zapada decyzja...wiedzy hodowlanej wielkiej tutaj nie potrzeba. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
Pawcio776
Wiek: 16 Dołączył: 21 Lis 2011 Posty: 1
|
Wysłany: 2011-11-21, 19:16
|
|
|
Słyszałem że ktoś ma problem z ganianiem gołębi. Ja znam parę sposobów, a jednych z nich to jest właśnie machanie szmatą przyczepioną do kija. Drugi sposób to taki jak ktoś ma kratę, to niech wpuści gołębie żeby były w kracie. Wziąć wór i walić worem w kratę i one się tego boją. Jak się wypuści wtedy gołębie, to powinny latać.
Ja bogu dzięki nie mam żadnych problemów z ganianiem i nie muszę walić worem w kratę wystarczy ze pokarze im tykę na której jest zawieszona szmata i one wtedy zrywają się i latają, bo się boją tej tyki.
Pozdrawiam i życze miłego ganiania.
Zwracaj uwagę na ortografie i interpunkcje. |
|
|
|
_________________ Paweł |
|
|
|
 |
justysia2606
Hodowca Gołębi

Wiek: 20 Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 286 Otrzymał 42 piw(a) Skąd: Nowe Ostrowy
|
Wysłany: 2012-03-27, 10:57 Trening gołębi akrobatycznych.
|
|
|
Witam, rok temu zakupiłam parkę wywrotków polskich (wejfów). Ptaki były rozlatane, pięknie fikały jednak do czasu. Po zimowej przerwie, gdy je wypuściłam doznałam szoku, gołębie nie tylko nie fikają ale i nie chcą latać. Czy mógłby mi ktoś doradzić jak rozlatać te gołębie? Białogłówki też miały ten problem ale już powoli się rozkręcają i zaczynają stawać na ogonach, czasem sobie samce fikną pojedyńczo. Najbardziej martwię się o młodego, czy puszczać go z rodzicami, czy z białogłówkami a może wszystkie razem czy tylko jego samego??? Proszę o pomoc
P.S. gdy ganiam gołębie, to nie wszystkie razem tylko kolejno, rasowo i według stylu lotu, tj. pierwsze idą pocztowe, staluchy, brodawczak,dryjery i winerki, później białogłówki i wejfry a na końcu gdy wszystkie łączą się w jedno stado i szykują się do lądowania to puszczam pawiki i garłacze jako tzw "droppery" |
|
|
|
|
|
|
 |
czeskikret

Wiek: 25 Dołączył: 15 Lut 2011 Posty: 355 Otrzymał 42 piw(a) Skąd: Lipiny
|
Wysłany: 2012-03-27, 11:20
|
|
|
| Kij i szmata. |
|
|
|
|
|
|
 |
justysia2606
Hodowca Gołębi

Wiek: 20 Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 286 Otrzymał 42 piw(a) Skąd: Nowe Ostrowy
|
Wysłany: 2012-03-27, 11:24
|
|
|
czeskikret, to normalne, że od tego zaczęłam ale tylko na białogłówki podziałało... wejfry latają ale nie fikają... nie wiem co im się stało... |
|
|
|
|
|
|
 |
czeskikret

Wiek: 25 Dołączył: 15 Lut 2011 Posty: 355 Otrzymał 42 piw(a) Skąd: Lipiny
|
Wysłany: 2012-03-27, 11:52
|
|
|
| Znajomy jak nie chcą latać rzuca wypchanego jastrzębia, od razu działa. Możesz mieć zapasione gołębie. |
|
|
|
| Ostatnio zmieniony przez czeskikret 2012-03-27, 11:53, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Marius
Redaktor;)

Wiek: 14 Dołączył: 03 Lut 2010 Posty: 475 Otrzymał 60 piw(a) Skąd: Niecew
|
Wysłany: 2012-03-27, 13:17
|
|
|
| justysia2606, u mnie pomogły piłeczki do tenisa :D |
|
|
|
_________________ Pozdrawiam Mariusz. |
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 973 Otrzymał 302 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2012-03-27, 16:33
|
|
|
PO zimnie pewnie się zrobiły leniwe do tego mogły przytyć. Podobnie u mnie pocztowe. Jednak pomału zaczną się ruszać. Przede wszystkim cierpliwości, nie od razu będą latać nie wiadomo ile, wszystko stopniowo przyjdzie
Na początek ganiaj je chwilkę i z czasem zwiększaj czas. Ja zaczynałem od 10 min a teraz latają ponad godzinkę:) |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
justysia2606
Hodowca Gołębi

Wiek: 20 Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 286 Otrzymał 42 piw(a) Skąd: Nowe Ostrowy
|
Wysłany: 2012-03-27, 16:54
|
|
|
Dzięki za pomoc, może faktycznie im się przytyło No cóż, muszę uzbroić się w cierpliwość |
|
|
|
|
|
|
 |
Matiz

Dołączył: 24 Sty 2010 Posty: 579 Otrzymał 16 piw(a)
|
Wysłany: 2012-03-27, 20:25
|
|
|
| Moje fajfry też nie fikają.Odkąd zginą samiec samica przestała robić fikołki ,potem sparowałem ja z innym samcem i tak już zostało.Ale u ciebie najprawdopodobniej zaczną ponownie fikać tylko trzeba im treningu. |
|
|
|
|
|
|
 |
|
|