Forum o gołębiach rasowych Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Klatki do handlu/Transportówki na ptaki.
Autor Wiadomość
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-16, 23:45   Klatki do handlu/Transportówki na ptaki.

Jak wiadomo część z Nas swoje gołębie sprzedaje na różnych targach, giełdach czy jak to kto tam zwie. Nawet sprzedając gdzieś przy okazji wystawy trzeba te gołębie jakoś sprzedać.
Wiadomo że to nie pies na smyczy gołębie nie postawimy. Karton czy torba ( a tak też bywa) to nie jest odpowiednie "urządzenie" do handlu zwierzętami.
Targowisko i sprzedaż na Nim jest z deka jak wystawa, im lepiej gołąb się prezentuje tym w oczach sprzedającego jest bardziej wartościowy co przekłada się na Nasz fundusz.
Chciałem abyście wstawili fotki swoich klatek czy innych kombinacji które wykorzystujecie do "wystawiania" swoich ptaków.
Także czy robicie coś aby gołębie wyglądały lepiej.
Ja podaje gołębiom do wody sól do kąpieli, która głównie ma działać przeciwko piórojadom, lecz ta sól bardzo poprawia wygląd gołębi, kolory stają się żywsze. Ostatnio sprzedając swoją parę zakonniczek przekonałem się o tym jak potencjalny klient zatrzymał się i zachwalał kolor, jakie one są czarne, taka głęboka wyraźna czerń a nie jak u innych jakieś szare. Wpadłem wtedy na to że to zasługa tej soli...przecież wspominał mi o tym znajomy który mnie na to namówił.
Wstawiam foto klatek w jakich można spotkać moje ptaki.

Chyba nie mamy takich osób, lecz zaznaczam od razu że jeśli ktoś ma się tutaj burzyć że handlarz to nie hodowca proszę sobie darować. Każda hodowla wiąże się ze sprzedażą, dosłownie każda. Nadwyżkę lub to co Nam nie odpowiada trzeba sprzedać, gołębie nie raz bardzo ładne lecz nam zbędne bo rodzice na takim poziomie powiedzmy że Nam odpowiadają także wiadomo że sprzedamy bo nikt ich zabijał nie będzie. Moje pary Felków czerwonych hodują młode które w tym roku pójdą w 100% na sprzedaż i zapewnią mi pieniądze na inne ptaki. Za sprzedane wiosną młode kupiłem inne gołębie oraz aparat który nowy warty jest 1700zł. Jak już kiedyś mówiłem dokładamy do tego i tak więcej jak mamy ;]

A oto fotki moich klatek

Klatka służąca do sprzedawania pary gołębi, można sobie z Nią spacerować. Ewentualnie wożę ją w samochodzie jeśli wybieram się na jakieś małe zakupy. Jest to klatka po chomiku z przerobionym spodem.

Przykładowe foto z gołębiami w klatce.

Klatka która służyła do sprzedaży gdy było sporo gołębi. Lecz stworzona z myślą o parzeniu gołębi. Teraz funkcjonuje jako izolatka (w Niej nawet kupiony dwa tygodnie temu samiec) lub właśnie klatka do parzenia gołębi. Na jednym foto widać że jest możliwość wsunięcia przegrody. (Konstrukcja własna)


Klatka kupiona specjalnie do sprzedaży gołębii, składana.





Klatka do sprzedaży rozkładana, plus klatka mojej roboty do transportu i sprzedaży jeśli jest mniej gołębi i nie ma sensu ciągnąć tej rozkładanej lub jeśli w rozkładanej robi mi się ciasno i gołębie nie mogą się prezentować.

I bez rozkładanej


Na fotkach także widać stojak, rozkładany elegancki nigdy się nic nie przewróciło. Konstrukcja także własna.

Czekam na Wasze prezentacje.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Ostatnio zmieniony przez Happek 2012-01-13, 13:23, w całości zmieniany 4 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Marius
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 250
Otrzymał 22 piw(a)
Wysłany: 2010-08-17, 00:37   

Wolę określenie „sprzedawca” niż „handlarz” .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 00:47   

Napisałem wydaje mi się właśnie żeby takich uwag nie było. Więc hetman spokojnie ;]
Raz chyba jest tylko wymienione handlarz właśnie w celu aby nikt tak nie pisał.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 250
Otrzymał 22 piw(a)
Wysłany: 2010-08-17, 00:59   

Sam temat mógłby się nazywać „Sprzedaż” , a handel – handlu łącznie z tematem użyłeś 8 razy , co się rzuca w oczy :-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 09:05   

hetman, zgodzę się ;]
Mi znowu osobiście targowisko kojarzy się z handlem nie sprzedażą.
Mniejsza oto, zwał jak zwał.
Nikogo tutaj urazić nie chciałem ;]


Poprawiłem hetman trochę biorąc pod uwagę Twoją sugestie, nie w 100% bo samo słowo sprzedaż także by źle wyglądało.
Nie widzę w tym słowie nic złego, szkoły wyższe kształcą na handlowców nie sprzedawców.
Mi osobiście to jeden chuk ale skoro komuś przeszkadza.

Sądzę że temat handlu sprzedaży zamknięty ;] Teraz pochwalcie się co tam macie ;]
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
Hodowca



Wiek: 21
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 973
Otrzymał 302 piw(a)
Skąd: Korzenna

Wysłany: 2010-08-17, 09:47   

Sprzedawca i handlarz - jest różnica.
U tych pierwszych warto kupić gołębie bo mają dobre ptaki. Handlarz natomiast tylko po to ma by sprzedać nic w nim z hodowcy nie ma, tylko gołębie traktuje jak towar, często nei patrzy na warunki w jakich ma sprzedać.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 10:11   

Temat nie miał na celu dyskusji kto jest lepszy i ustalania definicji.
Podam Wam rękę Panowie sprzedawcy jestem handlarzem zdarzało mi się kupić i sprzedać na innym rynku z zyskiem bo uznałem że mi się opłaca i osobiście nie mam sobie nic do zarzucenia.
Ustalmy coś takiego że są ludzie którzy kupią jakieś młode lub lot od kogoś rozprzedadzą i coś im z tego zostanie a są tacy co kupią motyla, wyskubią go i chcą majątek. Rozróżnijmy człowieka a parapet.
Sam za pewne niebawem będę miał sporo zakonniczek od znajomego hodowcy jak się uda, co mi pasuje zostanie co nie pojedzie na rynek. Jestem chamem handlarzem prawda? Dziękuje. Mam odrębna teorie.
Z resztą w temacie raczej uwzględniłem temat sprzedaży Naszych ptaków nie jakieś kombinacje.
Lecz jak się spodziewałem nikt nie podzieli się jak to robi, tylko zacznie się dyskusja na temat handlarzy itd...kolejny stereotyp.

Więc czekam na wypowiedzi w temacie.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
Hodowca



Wiek: 21
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 973
Otrzymał 302 piw(a)
Skąd: Korzenna

Wysłany: 2010-08-17, 12:38   

Happek, zgadam się.
Ja pisząc handlarz mam na myśli "hodowce" który skupuje wszystko co leci żeby tylko sprzedać, nie patrząc na warunki w jakie te gołębie mają. W małej klatce trzymane jest za dużo gołębi, jeden na drugim siedzi, nie mogą się ruszać swobodnie. No i pisząc w temacie sprzedaży, takie warunki nie są za dobre dla gołębi.

Tak jak Ty piszesz, kilak zostawisz kilak sprzedaż to wg mnie nie podlega pod bycie "handlarzem", bo coś u Ciebie zostanie sprzedaż tylko nadwyżki. Mogę też być pewny że te sprzedawane gołębie będą miały dobre warunki podczas pobytu na rynku targu czy giełdzie.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Happek, hetman
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 13:16   

KareL, sam widzisz po fotach że chały nie robię.
Klatka kupiona specjalnie żeby wykorzystać ja 10razy w roku na krzyż.
I widzisz że nie jest to jedyna.
Także nigdy nie biorę wszystkich gołębie jakie mam do sprzedania.
Dzisiaj byłem na targu, w rozkładanej klatce po parze na przedział. Czyli 4 gołębie w całej klatce. W drugiej też 4 młode. Luz i bus "rowerem w około jeździć".

Nie wiem jak Wy ale ja handlarzy o których teraz KareL, piszesz omijam nawet nie patrząc, przelatuje wzorkiem do następnej cywilizowanej klatki. Nie mają oni gołębie droższych jak 40zł a nawet jak mają to nie są to rasy dla mnie.
Żółte zakonniki czy czerwone lub felki trzymają raczej ludzie mający już z deka pojęcia o hodowli czyli nie robiący takiej prowizorki w kartonach. Rasy na które zwracam uwagę i mi się podobają typu Wołżańskie i inne także.
Mam znajomego który ma gołębi z deka dużo do delikatnie powiedziane. Młodych Niemieckich Wystawowych w tamtym roku miał chyba z 60sztuk plus wiele innych ras. Jego hodowla Felków przewyższa moją 3 razy w ilości i w jakości z deka także.
Gołębie młode wozi...przyczepką. Lecz jest to elegancko pogrodzona ładna przyczepka, z rusztami, poidłami i tego typu gadżetami. Jeździ dużo po giełdach, tu kupuje tam sprzedaje. Lecz warunki są konkret.Od Niego pochodzą między innymi moje Pawiki Indyjskie. Potrafił przywozić całe loty z Niemiec. Da się być handlarzem na poziomie?
Jak już mówiłem odróżnijmy człowieka od parapetu.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 250
Otrzymał 22 piw(a)
Wysłany: 2010-08-17, 14:59   

KareL napisał/a:
Ja pisząc handlarz mam na myśli "hodowce" który skupuje wszystko co leci żeby tylko sprzedać, nie patrząc na warunki w jakie te gołębie mają. W małej klatce trzymane jest za dużo gołębi, jeden na drugim siedzi, nie mogą się ruszać swobodnie. No i pisząc w temacie sprzedaży, takie warunki nie są za dobre dla gołębi.

Mam dokładnie takie samo zdanie .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 15:09   

Po raz któryś powiem odróżnijmy człowieka od parapetu. Ani ten człowiek nie jest hodowcą ani handlarzem. Jak się handluje to czymś konkretnym a jeśli chińskim badziewiem to chociaż konkretnie.
To już nie handel tylko znęcanie się nad zwierzętami.

Nadal nikt nie ma zamiaru się pochwalić niczym?;>
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
hetman 

Wiek: 49
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 250
Otrzymał 22 piw(a)
Wysłany: 2010-08-17, 15:38   

Happek napisał/a:
Da się być handlarzem na poziomie?

Happek , wyłaniasz mi się jako obraz odpowiedzialnego ZAWODOWCA , w pozytywnym tego wyrazu znaczeniu , budzącego zaufanie i wiedzącego co robi .
Ja jestem tylko amatorem , bez zbytniego drygu do biznesu .
Powodzenia .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 15:43   

hetman, dziękuje za dobre słowo.
Związane jest to może z tym że jednak od małego żyłem na gospodarstwie i z handlem miałem do czynienia non stop. Teraz akurat zostały mi tylko psy i gołębie. Lecz ciągle usługowo wraz z ojcem robimy dużo rzeczy od mechaniki po instalacje sanitarne.
Z tego może mój dryg do biznesu.
Jak sam wiesz z resztą z Naszych poprzednich dyskusji, lubię jak ktoś przychodzi i mówi że gołębie były okej i kupuje następne. Moje Rostowskie z tego roku młode w sąsiedniej wsi mają już swoje młode, i kolejny klient dołączył do grona zadowolonych.

Mimo to czy ktoś robi to tak czy siak ;] Chętnie zobaczę jak to jest w innych stronach ;]
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
KrysSz 
Hodowca



Wiek: 21
Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 973
Otrzymał 302 piw(a)
Skąd: Korzenna

Wysłany: 2010-08-17, 18:07   

Happek, sorki jeżeli pomyślałeś że o Tobie pisze jako "handlarz" negatywnie. Ty na fotkach przedstawiłeś elegancko co i jak, czyli można być handlarzem na poziomie.
"Pseudo handlarzy" sam unikam.
_________________
"Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1572
Otrzymał 128 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-08-17, 19:13   

Tak nie pomyślałem lecz chciałem wywalczyć swoje ;]
I mi się udało ;]
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.42 sekundy. Zapytań do SQL: 16