| | | |
| |
|
|
|
|
Karmenie młodych przez obcego gołębia |
| Autor |
Wiadomość |
xwogrom
Dołączył: 14 Maj 2010 Posty: 11 Otrzymał 1 piw(a)
|
Wysłany: 2010-08-16, 16:28 Karmenie młodych przez obcego gołębia
|
|
|
| Witam . Dzisiaj rano gdy poszedłem karmić gołębie zobaczyłem , że samiec dryjera karmi młode pawie . To chyba nie jest normalne i dlaczego tak się dzieje ? |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-08-16, 16:31
|
|
|
Instynkt jest silniejszy i tak się zdarza, nie jest to nic dziwnego, złego itp itd.
Mam parę gołębie która się wcale nie niesie tylko samica siedzi prawie non stop w misce, podkładam byle jakiego gołębie i za 15minut go karmią.
Dryjery są znane z dość dużej troski o młode, podobnie jak Zakonniczki Niemieckie. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-08-16, 16:43
|
|
|
Skoro rozwijamy temat dokończę jak to mniej więcej wygląda np u jeden z moich par Zakonniczek.
Obserwowałem że ostatnio samica po wychowaniu młodych ( z podłożonych jajek bo swoich nie niesie) znowu zaczęła udawać że niesie jajka. Włożyłem jej młodego, ta po chwili zaczęła go delikatnie dziobać, młody zaczął interesować się co się dzieje i podnosić głowę do góry, tracił przypadkiem raz czy drugi zakonniczke w dziób w tym samym momencie widziałem jak zakonniczke zaczyna podrywać do "wymiotu" czyli nakarmienia młodego, za chwile spotkały się dziobami i młody został nakarmiony. Samiec w trakcie zmiany jakby nigdy nic siadł na młodego i także go nakarmił. Młody miał może 3-5dni.
Młode które zaczynają już biegać a bynajmniej chodzić robią to jest sprytniej ponieważ głośno piszcząc ganiają za innym gołębiami wtykając im prawie na chama dziób w ich, i zostają nakarmione.
Mam "parę omskich" są to dwa samce, aktualnie mają już młode którym zaczynają pojawiać się pierwsze pały.
Wcześniej też podkarmiały jakieś inne młode chodź tego nie widziałem to zauważyłem że całe są ubrudzone jak rodzice którzy karmią.
Więc xwogrom, możesz się raczej cieszyć, bo martwić nie ma czym. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 658 Otrzymał 262 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2010-08-17, 08:56
|
|
|
Mój znajomy miał samca krymka(miał bo dopadł go jastrząb), samiec ten nie miał pary, był dość agresywny, ale parować się nie chciał żadna samicą.
Jednak samczyk gdy natknął się na jakiegokolwiek młodego gołąbka zaraz "zapraszał" go żeby go nakarmić. Najlepiej było to widać na dachu, jak młode zaczęły wylatywać. Nie raz za tym samczykiem po dachu biegało kilka młodych i on wszystkie karmił.
Wiem też ze niektórzy hodowcy robią tak że jak młode już chodzą czy biegają, wtedy są brane z gniazda i zostawione na podłodze w gołębniku. Para idąca karmić swoje młode często też karmi inne młode. Ja nie uważam ze to jest dobry sposób ponieważ jak by jedna z par karmiących była np. chora to może pozarażać wszystkie młode. |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| | Strona wygenerowana w 0.3 sekundy. Zapytań do SQL: 14 |
|