Forum o gołębiach rasowych Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: slaby1986
2010-04-09, 10:43
zero chemi
Autor Wiadomość
budapeszt 


Wiek: 20
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 105
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: radom
  Wysłany: 2010-04-07, 14:13   zero chemi

witam czy jest ktoś na tym forum kto nie podaje gołębią żadnej chemi??? ja chemi nie podaje od 2002r roku jak tylko zacząłem hodowle podaje 100% środki parze gołębią herbatki np z pokrzywy mięte podaje im równierz olej czosnkowy czosnek z wodą.moje gołębie nie są szczepione i nie chorują są bardziej lężne i dają dobre potomstwo.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 14:41   

Witam! Ja też stosuję tylko środki naturalne. W tamtym roku byłem zmuszony podać doxycyklinę ponieważ kupiłem gołębie i były chore. Teraz jak któryś zachoruje staram się wyleczyć czosnkiem, herbatkami itp..
Ps. Dodasz dzisiaj zdjęcia?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 15:52   

Znowu zaczyna sie jaka to natura genialna a chemia zła. ?? ?
Temat wałkowany miliony miliardy razy na forach o golebiach nigdzie jeszcze porozumienia nie bylo

Zeby nie bylo ze nikt nie stosuje to ja powiem

S T O S U J E C H E M I E i nie narzekam.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 15:55   

Jeżeli nie chcesz to nie czytaj. Jestem pewien,że wielu hodowców ten temat zainteresuje. Pozdrawiam!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 15:58   

Na pewno ;]
Takze wielu gdy zaglądało na fora czytało tez to ;]
I zapewne bawi ich ten temat tak jak i mnie ;]
Ja chetnie podyskutuje ;]
Lecz narazie nie wiele konkretów ;]
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 16:03   

Jeżeli chcesz to truj gołębie chemią. Twoje gołębie twoja sprawa. Ja nie pisze o tym co wyczytałem tylko o tym co w praktyce sprawdziłem. Powiedz mi co cię śmieszy w tym temacie?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 16:15   

Właśnie to co piszesz," truj swoje gołębie".
Główny argument zwoleników natury.
Ha ha .
Nie jestem przeciw naturze. Bo natura naturze podobno nie zaszkodzi tylko MY tutaj jesteśmy szkodnikiem.
Lecz także nie będę bawił się w zielarza.
Hm. gdybym miał lat 70 (nikomu nie ubliżając) porządna emeryture dużo dużo czasu hm pewnie nawet z nudów bym to robił.
Tak, gdy czasami jeść daje się gołębiom w biegu bo takie mamy czasy...na robienie herbatek nie ma miejsca.
Nie raz atakują różne wirusy i inne cuda gołębie dość mocno...i skreślonego gołębia faszeruje nie ukrywam końską dawką leku i nie raz pomaga...nie raz...gdy mu dam...czosnku....nie uratuje go to...bo on już niemal w rękach zdycha.
Naturą można sobie leczyć katar i ZAPOBIEGAĆ.
Tak owszem tutaj się zgodze.
Leki niszczą odporność? Zmieniajmy leki...kombinujmy...
Sami trujemy się lekami i chemią we wszystkim co bierzemy do ust niemal a wielkie przejęcie ptakami.
Gdy nie wypuszczam ptaków wszystkiego im nie zapewnie...musze dać grit...dać witamine i te sprawy bo inaczej dawno bym nic nie miał.
Takie są czasy i fakty.


Wiem jak moje nawet korosi która samica nadal choruje...czosnkiem by nie wyżyła i olejkami...
Dryga jeszcze tylko dzięki glukozie i witaminach w dawce dużo ponad norme idą leki.
Zaczyna jeść może przeżyje i wróci do normalnego funkcjonowania. moze.
Gdyby nie witaminy dawno by nie żyła.

Na takie straty można sobie pozwolić przy ptakach do 50zł i to szkoda...
Wtedy w sumie nawet w nature bym się nie bawił. Chory to do piachu i kolejny.


Wielu co nie szczepiło o bo nie pomaga bo szkodzi...po jednym ataku wirusa gdzie poszło kilkadziesiąt procent stada szczepi i nie patrzy na nic. Bo jest lepiej.

Mowa że chemia zła...a część pisze że nie stosowałą jej nigdy....więc skąd komentarze?


Na koniec kamillos, nie moge pojąć skąd Twoja taka agresa gdy tylko się zaśmiałem.
Żyjmy pozytywniej pożyjemy dłużej. To dyskusja...nie wojna.

[ Dodano: 2010-04-07, 17:19 ]
Jeszcze patrze jak piszesz że byłeś zmuszony podac....chemie...właśnie bo chemia pomogła. Więc trułeś swoje gołębie, nie? No chyba powiesz że nie...bo były chore a są zdrowe. Najpierw myślenie potem argumenty i będzie dyskusja
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 16:43   

Tak, podałem chemię ale nowo nabytym gołębiom. Swoim nie podaję wcale. Piszesz, że teraz nie ma czasu na różnego rodzaju herbatki.. Hmmm jeżeli nie masz czasu to może powinieneś się zająć czymś innym? Żeby mieć zdrowe ptaszki trzeba poświęcić sporo czasu. Ja nie piszę, że zioła są cudownym lekarstwem. Czasami pomóc może tylko chemia. Ja wolę zapobiegać,dlatego daję gołąbkom zioła, czosnek itp. Nie raz udało mi się uratować gołąbka czosnkiem i innymi miksturami z miody i cytryny.
Jaka agresja? Ja tylko zapytałem co cię śmieszy w podawaniu ziół.
Spróbuj podać tej samiczce czosnek- co ci szkodzi?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 17:31   

kamillos, chciałbym się Ciebie spytać za 10 lat czy tak będziesz miał czas.

Co mi szkodzi? W sumie nic. Salmonelloze czosnkiem? Wątpie.
Już zaczynam stawiać jej ultimatum albo będzie jadła i zyła albo do piachu.


Apropo miodu i cytryny.Dostała na początku nim kupilem inne środki...bez rezultatu. Po leku zaczeła jeść troche...ale jak wiadomo salmonelloza uszkodza nie raz organy więc watpie aby jej już coś pomoglo.


I wracamy do dyskusji, o mojej samicy w sumie jest temat...przy okazji Niedoboru witaminy A bo taka była początkowa diagnoza tutaj już tego nie trzeba.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 17:36   

Nie napisałeś co to za choroba wcześniej więc powiedziałem,że możesz spróbować dać czosnek.
Nie wiem co będzie za 10 lat.
Jeżeli to salmonelka to szkoda twojego czasu, nawet jeżeli ją wyleczysz to będzie nosicielką i będzie młode dawała chore- takie błędne koło. Niestety wiem,że zabicie gołębia to trudna sprawa ale w tym wypadku to jedyne rozsądne rozwiązanie. Pozdrawiam!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 17:39   

Mój błąd że odrazu nie napisałem. Lek jakoś tam pomaga zobaczymy co z tego będzie.
Zabicie to żaden problem. Lecz 150zł po drodze nie chodzi.
Pozdro
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kamillos

Wiek: 18
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 199
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 17:44   

Możliwe, że pomoże, ale chyba nie chcesz, żeby wybuch salmonelki się powtarzał? Czasami trzeba usunąć jednego ptakom żeby uratować resztę. Pozdrawiam!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
budapeszt 


Wiek: 20
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 105
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: radom
Wysłany: 2010-04-07, 17:48   

słuchaj kolego happek dawałem chemie przez rok i gołębie chorowały i zdychały były otumanine zero efektów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Happek 



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1364
Otrzymał 104 piw(a)
Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
Wysłany: 2010-04-07, 18:56   

budapeszt, więc zdecyduj się czy podawałeś środki czy nie bo raz piszesz tak raz siak.

Powiedział bym tak...co za dużo to nie zdrowo.
Nie wiem co podawałeś na co i po co.
Więc nie będę oceniał.
_________________
"Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".

Moja Strona-Zapraszam!



Happek/Szaleniec
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Michal 


Wiek: 14
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 187
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Policzna
Wysłany: 2010-04-07, 20:09   

Ja staram się nie podawać chemi.Co do tej dyskusji ja jakoś jak miałem chore gołębie na kręćka i nie dawałem żadnej chemi tylko własnymi sposobami i przeżył jak widze że jest chory to go nie lecze i zabijam go żeby nie zarazić stada.Ludziom teraz chodzi o to aby mieć zyzk z gołębi ludzie już nie widzą tego piękna gołębia bo im kasa wszystko zasłania.
_________________
Pozdrawiam Michał
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
budapeszt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.36 sekundy. Zapytań do SQL: 17