| | | |
| |
|
|
|
Przesunięty przez: slaby1986 2010-03-05, 10:32 |
Rozpoczęcie okresu lęgowego |
| Autor |
Wiadomość |
Matiz

Dołączył: 24 Sty 2010 Posty: 481 Otrzymał 12 piw(a)
|
Wysłany: 2010-05-04, 06:07
|
|
|
| Jak legi dalej się u was toczą panowie,czy wszystkie pary na jajkach i młodych,czy nie.U mnie z jedna para jest lekki cyrk.Jeszce nie widziałem żeby 2 samice w jednym gnieździe wysiadywały jajka.Taka czarna samica się sparzyła z białym samce i zniosła 2 jajka,ale że samica bociana jest wolna to też łaziła za tym samce i w końcu się deptały to samica bociana zniosła to 1 jajko w tym gnieździe co ta czarna samica siedzi i są 3 jajka.I we 2 tak je wysiadują jedna obok 2 siedzi komedia. |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-05-04, 07:11
|
|
|
| Po zimie handlów i zakupów wychodzą nie wypały, są 2 pary bez jajek dalej nieźle. Zobaczymy co będzie. Pozdro. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
Marius
Redaktor;)

Wiek: 14 Dołączył: 03 Lut 2010 Posty: 356 Otrzymał 33 piw(a) Skąd: Niecew
|
Wysłany: 2010-05-04, 11:19
|
|
|
A u mnie pierwsze lęgi odchowane i teraz pojawiają się następne jajka |
|
|
|
_________________ http://exotic-birds.pl/ - "Ptasie forum"- Zapraszam !:) |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-19, 20:52
|
|
|
| Jak sprawa ma się w tym roku? Ja dzisiaj właśnie wstawiłem miski i zobaczymy. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-19, 20:57
|
|
|
Happek, u mnie też już gołębie zaczynają zabierać się do lęgów, odbywają już gody i niektóre zaczynają budować gniazda, ale jajek jak na razie nie ma(przynajmniej u ozdobnych, bo pocztowe znosiły nawet w grudniu...). Myślę, by wziąć się za lęgi od początku lutego, powstawiam miski i zobaczymy, jak pójdzie;) Mam nadzieję, że lęgi w tym sezonie będą podobnie udane, tak jak minione;)
Pozdrawiam |
|
|
|
_________________ Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993
Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/
GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson |
|
|
|
 |
kgliniany
Wiek: 15 Dołączył: 11 Sty 2011 Posty: 51 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Tuchla
|
Wysłany: 2011-01-20, 20:22
|
|
|
| u mnie jak narazie gołębie zaczynają sie przygotowywac do legów ale podobnie jak u roberta1993 jajek narazie nie ma. Mam nadzieje ze legi beda udane i wychowaju duzo młodych. Pozdrawiam kgliniany |
|
|
|
_________________ kgliniany (KAROL)
moja opinia moja sprawa |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-21, 19:13
|
|
|
Witam. W związku z tym, że pogoda w ostatnich dniach się nieco zmieniła i występują temperatury poniżej zera, chcę napisać nieco na temat rozpoczęcia lęgów w tym sezonie.
A mianowicie, jak napisał wyżej w poście Kolega Happek, wstawił już miski lęgowe do cel i dał gołębiom możliwość rozpoczęcia lęgów, ale czy była to słuszna decyzja? - to spróbuję właśnie tutaj wyjaśnić.
Zacznę od wyjaśnienia, czym jest zegar biologiczny i jak on działa? Jest to taki "zegar", który jakby rozplanowuje praktycznie całe życie gołębia, a w szczególności proces przedłużenia gatunku, czyli rozmnażania. Prawidłowe działanie zegara biologicznego u gołębi jest następujące: wczesną wiosną, gdy temperatura powietrza wzrasta, kończy się okres zimy, słońce świeci dłużej(wydłuża się długość dnia) i te właśnie czynniki dają gołębiom "kopa", by rozpocząć już lęgi, działa już wcześniej wymieniany instynkt, lecz wszystko bierze w łeb, bo pogoda lubi płatać figle, jest z nią tak samo jak z Kobietami ("Kobieta zmienną jest";D) i nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Tak jak teraz w styczniu, w ostatnich bodajże dwóch minionych tygodniach temperatura powietrza utrzymywała się na dodatnich wartościach (nawet do 10 stopni powyżej zera) i zegar biologiczny zaczął działać, lecz nieprawidłowo, został "oszukany" przez pogodę i gołębie uznały, że to już czas na rozpoczęcie lęgów (gołębie niestety nie znają się na kalendarzach), lecz to wszystko teraz uległo zmianie, gołębie są zdziwione spadkiem temperatury i praca ich zegara biologicznego została nieźle zaburzona. A gdy jeszcze sam hodowca w tym okresie pobudził je do rozpoczęcia lęgów, to były one już całkowicie pewne, że to już ten czas.
I co teraz? Temperatura spadła, gołębie może już niektóre zniosą w najbliższych dniach jajka, a temperatura jest ujemna i odchowanie młodych w temperaturze poniżej zera jest bardzo ciężkie dla gołębi i bardzo rzadko się udaje. Więc lęg ten jest spisany na straty. Ta sytuacja zmusza nas do refleksji: czy warto zaczynać wcześniej lęgi i ryzykować stratę pierwszych jaj/młodych? Moim zdaniem nie warto, lęgi lepiej zacząć później, a już będzie pewne, że pogoda się nie zepsuje aż tak (wiosną temperatury utrzymują się już powyżej zera) i pierwszy, czasem najważniejszy lęg będzie wyprowadzony prawidłowo.
Jest także druga sytuacja, gdzie niektórzy hodowcy, którzy mają ogrzewane gołębniki, "ciągną" lęgi całą zimę. Można znów zadać to samo pytanie: czy jest to właściwe, czy tak powinno się robić? Otóż właśnie ten temat był już wiele razy przerabiany na różnych forach, ale powiem jeszcze kilka słów. Lęgi zimą prowadzą przeważnie Ci, którym zależy na sprzedaży młodych i tylko zarobieniu na nich kasy. Zimą gołębie powinny odpocząć od znoszenia jajek, wychowywania młodych. Przez takie coś łatwo jest odwapnić samice, gdy będzie znosiła często jajka. Krótko mówiąc, jestem przeciw zimowym lęgom.
Już na zakończenie chcę powiedzieć, że lepiej jest rozpoczynać lęgi tradycyjnie, zgodnie z naturalnym zegarem biologicznym ptaków, czyli wczesną wiosną, myślę, że nie warto ryzykować z wczesnymi lęgami i osłabiać gołębie. Ale to tylko moje zdanie, każdy i tak będzie robił jak uważa, ale powiem tylko jedno: nie kierujcie się własnym dobrem, własną satysfakcją, lecz dobrem naszych Podopiecznych - GOŁĘBI;)
P.S.Jeśli macie jakieś pytania co do tej wypowiedzi lub chcecie coś dodać, to bardzo proszę;)
Pozdrawiam |
|
|
|
_________________ Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993
Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/
GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson |
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-21, 20:16
|
|
|
Ja juz dyskutowałem wiele razy na ten temat I moim zdaniem jest to jak najbardziej odpowiedni termin. Późniejsze lęgi to strata czasu i przeciaganie sprawy na jesień.
Cos więcej niebawem. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-21, 20:59
|
|
|
Happek, ja także dyskutowałem wiele razy na ten temat i myślę, że styczeń, to trochę za wcześnie, na początku lutego około 10 luty, jak najbardziej można zaczynać lęgi, jak powiedziałem, ja właśnie zacznę lęgi już na początku lutego;) Wiesz Krzysiek, nie zacząłeś duża za wcześnie, bo troszkę więcej niż 2 tygodnie ode mnie;)
Pozdro |
|
|
|
_________________ Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993
Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/
GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson |
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1370 Otrzymał 105 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-21, 21:01
|
|
|
Więc mam chwile.
robert1993, w tym wszystkim co napisałeś jest bardzo, bardzo dużo prawdy. Lecz także silnie teoretycznie mi to wygląda. Wiem że jako jeden z nielicznych na tym forum chyba uznaje wcześniejsze lęgi lecz to wszystko tylko tak strasznie wygląda.
Wstawiłem miski bo wole mieć jajka w miskach niż na podłodze przedewszystkim. Narazie nie mam jajek ŻADNYCH, nim co do czego dojdzie jajka będę miał pod koniec stycznia i to jeśli pogoda się poprawi bo na razie gołębie zostały wyhamowane. Niech się tak stanie że jajka zostana zniesione pod koniec stycznia, więc młode będą po połowie lutego a to nie jest juz tak wcale póżno i ptaki spokojnie sobie poradzą z wygrzaniem jajek i malutkich młodych w takich temperaturach. W tamtym roku jajka miałem chyba nawet wcześniej a w styczniu było od zajebania śniegu. Nie martwię się o pogode bo to nie pierwszy mój taki manerw i to sprawdzony. Wiele młodych z wczesnej wiosny zostało już z mojej hodowli wyprowadzonych i wspominam je jako najsliniejsze ptaki. Zakładajac ze pierwsze jajka będą mniej więcej 1lutego a ostatnie najpóżniej w pół sierpnia raczej wychodzi jakies mniej więcej pół roku lęgów.
Jak sam Robert napisał każdy ma swój sposób. Lecz o swoim moge powiedzieć tyle...nie miałem NIGDY upadków związanych z mrozem chodź mój gołębnik nie jest nawet ocieplony, ani wśród gołębi młodych ani wśród starych. Gołębie także nigdy nie wyglądały na osłabione po sezonie i przechodziły dobrze pierzenie.
Sądzę że aby na prawde wyciągnąć ptaki albo trzeba mieć grzany gołębnik i prowadzić lęgi non stop albo podkładać ciągle jajka. Prosty rachunek, literatura fachowa podaje że ptaki powinny dawać 14-16 młodych a u mnie nie trafia się więcej niż 10-12 i to tylko u zakonniczek mimo tak wcześnie zaczętych lęgów i mimo tego że zakonniczki mają u mnie przyzwolenie na dłuższe lęgi. Tak stawka oscyluje w granicach tych 6-8młodych a wybredne pary dają mniej więc na prawde się nie spracują.
Dla mnie lepiej zacząć wcześniej i móc wcześniej skończyć niż póżno zacząć i liczyć że jeszcze może uda się coś pociągnąć na jesieni. Tak apropo...nie mam warunków bo chętnie zaczynałbym lęgi w styczniu (na początku) a kończył w lipcu.
Nie rozumiem nigdy czemu pierwsze lęgi są zmarnowane jak wróci mróż, skoro nic mi nigdy nie padło
Troche haotycznie ale nie pisze u siebie i troche mi cieżko się skupić i wkurza mnie klawiatura.
Oprócz Nas nikt nie ma nic do powiedzenia? |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
robert1993
Hodowla Indianów

Wiek: 18 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 544 Otrzymał 82 piw(a) Skąd: Zakrzewo - okol. Płocka - mazowieckie
|
Wysłany: 2011-01-21, 21:15
|
|
|
Happek, dokładnie, zgadzam się z Tobą, rozpoczęcie lęgów w styczniu po wykalkulowaniu jednak nie jest złym pomysłem, ale ja jednak zacznę z początkiem lutego, jak zaczynam co roku. Młode z pierwszych lęgów, jak już powiedziałeś są bardzo często najsilniejsze i najlepsze, co wiem także ze swojego własnego doświadczenia. Pierwsze młode zawsze są najlepiej odkarmione, a to wszystko dzięki temu, że ich rodzice są zdrowi i wypoczęci po zimie, pełni sił, o co musimy zadbać, by tak rzeczywiście było...
Na koniec powtórzę się jeszcze raz: każdy zrobi jak uważa. I ja jak co roku zacznę lęgi z nastaniem drugiego z kolei miesiąca roku, czyli lutego, taki po prostu mam już zwyczaj i się tego trzymam;)
Czekamy teraz na opinie Kolegów z forum, co sądzą o wcześniejszych lęgach i jakie mają wyznaczone swoje terminy lęgów 2011?;)
Pozdrawiam |
|
|
|
_________________ Robert Szadkowski - hodowca;))
Moja galeria:
http://rasowegolebie.pl/galeria/robert1993
Moja stronka:
http://indian-hodowla-barb.blog.onet.pl/
GołębieOnline:
http://golebieonline.pl/profil/7016/
Robson |
|
|
|
 |
kgliniany
Wiek: 15 Dołączył: 11 Sty 2011 Posty: 51 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Tuchla
|
Wysłany: 2011-01-22, 11:10
|
|
|
| ja zgadzam się z robertem1993 otóż najlepiej jest zacząć legi gdy jest temp. powyżej zera. Ale gdy ktoś mam w gołębniku ciepło to jak najbardziej można rozpoczynać legi. ja narazie nie zaczynam lęgu bo w gołębniku jest jeszcze zimno |
|
|
|
_________________ kgliniany (KAROL)
moja opinia moja sprawa |
|
|
|
 |
budapeszt

Wiek: 20 Dołączył: 05 Kwi 2010 Posty: 105 Otrzymał 6 piw(a) Skąd: radom
|
Wysłany: 2011-01-25, 14:49
|
|
|
| ja sezon lęgowy rozpoczynam pod koniec stycznia i kończe go w sierpniu średnio daje 4lęgi jeżeli jeszcze jakieś gołębie niosą jajka w sierpniu to je wyrzucam |
|
|
|
|
|
|
 |
paweł
Dołączył: 26 Kwi 2011 Posty: 12
|
Wysłany: 2011-04-26, 20:43
|
|
|
| ile para gołębi morze mieć jaj podczas 1 lęgu |
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| | Strona wygenerowana w 0.4 sekundy. Zapytań do SQL: 15 |
|
|
| |