Przesunięty przez: Happek 2012-04-19, 19:07 |
Sprzątanie gołebnika. |
| Autor |
Wiadomość |
kurak
Hodowla Kariera

Wiek: 21 Dołączył: 14 Paź 2010 Posty: 158 Otrzymał 29 piw(a) Skąd: Czernice Borowe
|
Wysłany: 2010-10-16, 13:20
|
|
|
| Dobrze kolega Michas wspomniał ze niektórzy mówią że np. gołębnik na rusztach to gołębniki dla leniwych , to jak ktoś jest leniwy to po co ma męczyć zwierzęta w warunkach dla nich nie odpowiednich? bo czy to gołąb czy świnia to potrzebuje jednakowej opieki i zadbania o to zęby było dobrze , to ja jak mam ruszta to jestem leniwy? nie zrobiłem to po to żeby jeszcze bardziej dbać o zdrowie swoich gołębi bo sprzątam co tydzień i i dezynfekuje pomieszczenie, nie robię tak jak niektórzy właśnie leniwi hodowcy ze z siodełek i z regału zgarną to na podłogę i już a z podłogi wywalają na wiosnę śmieszne to jest dla mnie, to jak by sprzątać w pokoju i zgarniać wszystko pod dywan.... a tam akurat jest doskonałe miejsce na rozwój różnego typu badziewia które czeka aby zaatakować organizm..... Po prostu jak ktoś ma chować bo chować to niech się wcale nie bierze za to a nie później płacze ze u niego to się dzieje to czy tamto he proste. A co do odrobaczania gołębi to ja słyszałem równie śmieszne rzeczy jak kolega właśnie , a marchewkę to może sobie taki pseudo hodowca wsadzić w tył.. żeby zatrzymać rozwolnienie.... Sorry że nie raz pojadę po bandzie ale nie raz już nie mogę wytrzymać jak patrze jak ludzie tylko męczą to co sprowadzili aby hodować. |
|
|
|
_________________ Pozdrawiam
http://kurak.flog.pl/
http://hodowla-englishcarrier.blog.onet.pl/ |
|
|
|
 |
michas
Dołączył: 19 Cze 2010 Posty: 11 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-10-16, 13:44
|
|
|
Co do podłogi i dywanu sam ruszt tez nie załatwia za nas wszystkiego trzeba jeszcze opróżnić miejsce gdzie to wszystko spada …myślę ze i tak jest to lepsze rozwiązanie gzie gołębnik sprząta się Jesienina gdy przekopuje się ogród…choć i u tych ludzi którzy nie sprzątają o dziwo można zobaczyć sukcesy …znalem pewnego hodowcę już nie żyje… nazywał się Stępiński… materiał posiadał od pana Pieczki…nie wiem czy młodzi ludzie znajdą ślad po tym hodowcy lotował on w latach 60-75 ... nie ingerował zbytnio w Zycie tych istnień poza rozdzieleniem na zimę i uprzątnięciu podłogi jesienią…latem gdy przychodziły żniwa nie dostawały jeść i szły w pola …zawsze mówił ze on postępuje tak jak jego poprzednicy…nie szczepił nie odrobaczał …a gołębie same wracały z chęcią do domu …ściany się uginały od nagród…innym problemem jest to iż żywotność tych ptaków była krotka …sporadycznie gołąb dożył sędziwego wieku ….czasami myślę ze my postępujemy bardziej nie godziwie…(nie wiem czy ktoś za mną nadąży) dbamy sprzątamy leczymy karmimy i wolnej chwili szprycujemy ptaki jak Pudziana…zaślepieni chęcią zysku polegającej na sprzedaży ptaka dobrego lotnika a w rzeczywistości dziurawej dętki, pierzastego narkomana |
|
|
|
|
|
|
 |
Więcej szczegółów
|
Wystawiono 1 piw(a): hetman |
 |
michas
Dołączył: 19 Cze 2010 Posty: 11 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-10-16, 14:35
|
|
|
Chce jeszcze powiedzieć ze dziś hodować gołębie młodym i początkującym hodowca jest trudno…nikt nie chce się dzielić swoimi arkanami wiedzy traktując droga osobę jak potencjalnego wroga …mało tego zaginęło cos takiego jak solidarność ludzka …gdy byłem mniejszy poznałem wielu hodowców…byłem młodszy i w domu nie było zaplecza finansowego a oni chętnie podzielili się ze mną swym materiałem nie biorąc ani grosza o de mnie…gdy skończyłem szkole i nie mogłem znaleźć pracy oni przyszli mi z pomocą a jeden z nich zatrudnili mnie nauczyli zawodu i po dziś dzień traktuje mnie jak syna …
Wtedy było to środowisko zamknięte lecz gdy w nie wszedłeś chętnie dzielili się swa wiedza i materiałem(za darmo ) poświęcając swój czas dla amatora …pisze to do tematu mówiąc ze by młodzi nie poddawali się jeszcze wiele chorób przed nimi wiele zatruć spowodowanych nie umiejętnym podawaniem leków(zła diagnoza ) to jest przed nimi ….i niech nie słuchają innych lecz sami próbują…niema idealnego Śródka na hodowle…jak np: sprzątać nie sprzątać czy posianie powinny biegać |
|
|
|
|
|
|
 |
Więcej szczegółów
|
Wystawiono 1 piw(a): hetman |
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-10-17, 21:09
|
|
|
Nie zbaczajmy za mocno z tematu Panowie.
Pozdrawiam |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
lion310
Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 125 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: okolice Siedlec
|
Wysłany: 2010-12-23, 18:12
|
|
|
| Nie zakładając nowego tematu chciałem się dowiedzieć czy wapno suche nie rozrobione z wodą dobrze wsiąka wilgoć bo dziś po sprzątaniu wysypałem trochę wapna w miejscach gdzie jest duża wilgoć. |
|
|
|
|
|
|
 |
kurak
Hodowla Kariera

Wiek: 21 Dołączył: 14 Paź 2010 Posty: 158 Otrzymał 29 piw(a) Skąd: Czernice Borowe
|
Wysłany: 2010-12-23, 18:38
|
|
|
| Nie radziłbym sypać wapna... już mówiłem wcześniej na ten temat , wapno pyli się i dostaje do dróg oddechowych uszkadzając właśnie te drogi, nie lepiej kupić miętal za parę grosz i mieć z głowy wilgoć ale i nie narażać gołębi na podrażnienie? wpływa to na drogi oddechowe jak i oczy ..... więc przemyśl czy to dobre rozwiązanie. |
|
|
|
_________________ Pozdrawiam
http://kurak.flog.pl/
http://hodowla-englishcarrier.blog.onet.pl/ |
|
|
|
 |
kamillos
Wiek: 18 Dołączył: 12 Lut 2010 Posty: 178 Otrzymał 23 piw(a) Skąd: Policzna
|
Wysłany: 2010-12-23, 19:02
|
|
|
| Witam! Ja sprzątam raz na tydzień czasem dwa tygodnie- zależy od zabrudzenia, mam nie dużo gołębi w gołębnikach więc mogę sobie na to pozwolić. Wolę, żeby ten kał pozostał trochę w gołębniku i gołąbki miały kontakt z patogenami i się uodparniały na nie. Co jakiś czas wypalam siodełka, cele, podłogę palnikiem-żadna bakteria nie ma szans. Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|
 |
lion310
Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 125 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: okolice Siedlec
|
Wysłany: 2010-12-23, 20:17
|
|
|
| Aha czyli lepiej tego nie stosować ale myślę że nic im się nie stanie jak raz posypałem to dopiero pierwszy raz posypałem chciałem zobaczyć czy coś to poskutkuje ale jak mówicie lepiej kupić coś pewnego że nie zagrozi gołębiom. |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-12-23, 20:23
|
|
|
lion310, oszalałeś?
Wiesz że wapno ma własności "palące" "żrące" czy jak to by to określić, pomysł kompletnie nie trafiony.
Miałby MOŻE sens w pustym gołębniku, czyścisz, sypiesz wapno, znowu czyścisz, wpuszczasz ptaki dopiero.
Sądzę że raczej należałoby te wapno dość szybko usunąć. |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
lion310
Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 125 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: okolice Siedlec
|
Wysłany: 2010-12-23, 20:59
|
|
|
| Wiem wiem pomysł głupi ale nic nie miałem pod ręka żeby posypać jutro wezmę to wymiotę a po świętach kupie jakiś środek na lepsze wchłanianie wilgoci. |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-12-23, 21:13
|
|
|
Kup sobie Kredal (kliknij).
Ja kupuje taki sam tylko żółte opakowanie, jakiś leśny zapach czy coś takiego. 10zł za takie opakowanie u mnie w Zbuczynie pewnie i w Sdl gdzieś dostaniesz |
|
|
|
_________________ "Tak to bywa, pies utonął-łańcuch pływa".
Moja Strona-Zapraszam!
Happek/Szaleniec |
|
|
|
 |
|
|