|
Trichomonadoza |
| Autor |
Wiadomość |
pitrus18
Wiek: 17 Dołączył: 27 Cze 2011 Posty: 26 Otrzymał 2 piw(a)
|
Wysłany: 2011-07-06, 21:16
|
|
|
| Tak tylko ten lek można stosować przed legami w ostateczności kiedy sa jajka. Gdy są młode proponuje lek sebidin u mnie natychmiast pomógł. |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-07-06, 21:47
|
|
|
pitrus18, sebidin jest dla ludzi. Wszystkie te kuracje moim zdaniem są gucio warte. Potem będą nawroty cuda nie widy a i młodym z mocnymi objawami nie pomoże na pewno.
Z resztą prawie na każdym z tych leków jest podana dawka dla gołębi młodych więc i młodym w celach nie powinno zaszkodzić. |
|
|
|
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 972 Otrzymał 302 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2011-07-07, 18:01
|
|
|
| Ja stosowałem teraz podczas lęgów. Minął miesiąc i co? Zdrowiutkie stado, najbardziej chore młode wyleczone, a inne, co nie miały choroby rosły ślicznie, zero skutków ubocznych. |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
pitrus18
Wiek: 17 Dołączył: 27 Cze 2011 Posty: 26 Otrzymał 2 piw(a)
|
Wysłany: 2011-07-07, 18:17
|
|
|
Happek, Kiedy ja stosowałem Trichonidazol, młode wszystkie padły, Myślałem chociaż, ze się stare wyleczą lecz też nic nie dąło padł następny lęg.W końcu zastosowałem sebidin starym przez 3 dni po pół tabletki i młodym po jednej czwartej.Na drugi dzień już nie było żadnych obajwów i młode wyleczone.
Nawet w poradniku hodowców gołębi piszę aby podac wszelkie środki dezynfekujace gardło.
Naprawdę polecam na rzęsistek lek Sebidin super sprawa!! |
|
|
|
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 972 Otrzymał 302 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2011-07-07, 20:03
|
|
|
| pitrus18, ciekawi mnie jedno, skąd wiesz że to rzesitek, bo zdaje mi się że to nie było zakarzenie bakteria rzęsitka. |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-07-07, 20:54
|
|
|
| Niby jeden z lepszych leków nie pomógł a sebidin pomógł. Albo tak fachowo podawałeś ten lek albo wcale nie był to rzęsistek albo nie wiem co innego jeszcze. |
|
|
|
|
|
|
 |
kamillos
Wiek: 18 Dołączył: 12 Lut 2010 Posty: 178 Otrzymał 23 piw(a) Skąd: Policzna
|
Wysłany: 2011-07-07, 21:09
|
|
|
| Ja stosowałem Trochonidazol jak miałem młode. Żaden nie padł. A Sebidin na prawdę pomaga. |
|
|
|
|
|
|
 |
pitrus18
Wiek: 17 Dołączył: 27 Cze 2011 Posty: 26 Otrzymał 2 piw(a)
|
Wysłany: 2011-07-07, 21:17
|
|
|
| KrysSz, tak wet powiedział i wszyscy dookoła. A co by to innego mogło być?Sam wet mówił, że jeśli są już młode lek im już nic nie pomoże cały lęg może paść ponieważ nie stosuje się tego leku w czasie karmienia. |
|
|
|
|
|
|
 |
Happek


Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1572 Otrzymał 128 piw(a) Skąd: Okolice Siedlec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2011-07-07, 21:51
|
|
|
| Ręce opadają. Spartix pamiętam że młodym podawało się z ogromnym skutkiem. Tak samo pamiętam że KrysSz też jak pisał nie narzekał na żadne upadki przy tym Trichonizadolu czy jak mu tam. A to wszystko jest oparte w sumie na jednej i tej samej substancji "głównej". Może się to ma ogólna kondycją stada albo cholera wie czym. W ogóle w historii nie pamiętam jakiś zwiększonych upadków po podaniu jakiegokolwiek leku. |
|
|
|
|
|
|
 |
kamillos
Wiek: 18 Dołączył: 12 Lut 2010 Posty: 178 Otrzymał 23 piw(a) Skąd: Policzna
|
Wysłany: 2011-07-07, 22:02
|
|
|
| Lek jest trucizną. Jeżeli podamy gołębiom lek we wczesnym stadium choroby zabijemy tylko bakterie , jeżeli za późno to organizm spustoszony już przez chorobę przestaje funkcjonować, ptak umiera.Młode, które padły były pewnie za bardzo zainfekowane, lub dostały za dużą dawkę. Tyle w tym temacie . Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 972 Otrzymał 302 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2011-07-08, 18:39
|
|
|
kamillos, wyjaśnił wszystko ładnie.
Ja dodam jeszcze że skoro choroba się tak mocno rozwinęła, to gdzie był hodowca? Żółty gózek nie zabija gołębi w 48h. Jak tylko się widzi że coś nie tak, to od razu się obserwuje i działa. U ja zawsze od razy jak zidentyfikuje chorobę to z nią walczę. Jeszcze upadków nie miałem ani w starych ani młodych. |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
grzegorzk1979
WL
Wiek: 33 Dołączył: 28 Sty 2012 Posty: 182 Otrzymał 28 piw(a) Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2012-04-18, 22:15
|
|
|
Ponieważ lek Spartrix, który moim zdaniem był najskuteczniejszy na trichomonadozę nie został dopuszczony do obrotu w Polsce polecam Trichonidazol ale jak miałem duży problem z jednym gołębiem mój wet poradził mi żeby zrobić tak:
podzielić lek na 4 części (na szkiełku kartą kredytową, dowodem osobistym lub innym podobnym plastikiem będzie najłatwiej) Jedną czwartą rozpuścić w 2-3 ml wody i przez strzykawkę i kawałek gumowego wężyka (ja użyłem rurki akwarystycznej) wstrzyknąć pacjentowi prosto do wola jak przy sztucznym karmieniu a całe stado łącznie z pacjentem przeleczyć w ten sposób,że rozpuszczamy saszetkę w max 1 litrze wody (nie w 3 litrach jak podaje ulotka) i dajemy do pojnika. Najlepiej jak się gołębie troszkę przetrzyma bez wody tak, aby były spragnione (tylko żeby nie przesadzić) Po wypiciu wody z lekiem uzupełniamy już do pełna poidło. Taka końska dawka w formie wlewki do wola postawiła mi gołębia na nogi tak szybko jak kiedyś Spartrix.
PS
KrysSz, rzęsistek to nie bakteria a pasożyt , cholerny, bardzo zjadliwy wiciowiec, który uwielbia wilgoć dlatego tak ważne jest żeby gołębnik był, suchy a woda zawsze czysta. Jeżeli będzie sucho a poidło odkażane po każdej zmianie wody (choćby zlanie wrzątkiem poidła) to ryzyko inwazji się zmniejszy. Wiadomo, że szczególnie na wsi nosicielami są np. kury. Narobi tak paskuda na podwórku, spadnie deszcz, zrobi się kałuża, gołąbek się napije bo spragniony i gotowe. Na takie rzeczy też trzeba zwracać uwagę.
Aha jeszcze jedno KrysSz masz rację gdzie był hodowca ale ja byłem kilkukrotnie świadkiem u siebie i sąsiada, że rzęsistek zabił w 48 h mi między innymi ze 2 lata temu piękną samicę budapesztańską białolotą. Zero oznak ale jak poszła inwazja dokładnie trzeciego dnia rano po rozpoznaniu już nie żyła. |
|
|
|
| Ostatnio zmieniony przez grzegorzk1979 2012-04-18, 22:21, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Więcej szczegółów
|
Wystawiono 1 piw(a): KrysSz |
 |
grzegorzk1979
WL
Wiek: 33 Dołączył: 28 Sty 2012 Posty: 182 Otrzymał 28 piw(a) Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2012-04-19, 23:01
|
|
|
Kilka informacji o stosowaniu Trichonidazolu. Warto wiedzieć, że lek ten powoduje czasowe obniżenie płodności.Sytuacja wraca do normy w kilka kilkanaście dni po zakończeniu kuracji.
Jeżeli już zachodzi potrzeba podania leku podczas lęgów robimy to wtedy, gdy wszystkie pary położą jajka lub karmią młode. Lek nie szkodzi młodym tak że stare mogą śmiało karmić.
Wiadomo, że jak jest inwazja rzęsistka to wtedy już nie patrzymy na to czy gołębie położyły jajka tylko zaczynamy natychmiast kurację. W tym przypadku dobro stada liczy się bardziej niż lęgi. |
|
|
|
|
|
|
 |
KrysSz
Hodowca


Wiek: 21 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 972 Otrzymał 302 piw(a) Skąd: Korzenna
|
Wysłany: 2012-04-19, 23:07
|
|
|
| grzegorzk1979, czy Tricho-Plus jest również skuteczny co Trichonidazol? |
|
|
|
_________________ "Jeśli możesz coś zrobić dobrze, możesz też przedobrzyć"
Pozdrawiam KrysSz |
|
|
|
 |
grzegorzk1979
WL
Wiek: 33 Dołączył: 28 Sty 2012 Posty: 182 Otrzymał 28 piw(a) Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2012-04-20, 21:34
|
|
|
KrysSz, tak ponieważ tzw sustancja czynna czyli lek zawarty zarówno w TRICHO-PLUS jak i TRICHONIDAZOLU jest ten sam - ronidazol, mimo że stężenie jest różne. TRICHO-PLUS w saszetce 4 gramowej zawiera 200 mg ronidazolu, co daje 50 mg w jednym gramie a TRICHONIDAZOL ma 60 mg w jednym gramie więc jest teoretycznie jest silniejszy.
Tylko, że jest jedno ale, TRICHONIDAZOL rozpuszczamy w 3 litrach wody a TRICHO-PLUS w 2 litrach i w ten sposób uzyskujemy bardzo podobne roztwory leku.
Ja osobiście nie stosowałem TRICHO-PLUS więc nie wiem jaka jest jego skuteczność w praktyce. Czasem wystarczy, że tzw nośnik leku jest inny i wchłanianie może być różne szybsze bądź wolniejsze. |
|
|
|
| Ostatnio zmieniony przez grzegorzk1979 2012-04-20, 21:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Więcej szczegółów
|
Wystawiono 1 piw(a): KrysSz |
 |
|
|